07.03.2019

Niewiedza paraliżuje

🐮
Temat trudny, przynajmniej dla mnie. Ale chcę się z wami podzielić moimi przemyśleniami, może komuś one pomogą.


🐮

Dotychczas nie robiłem zbyt dużo z Sonią, raz na jakiś czas spacer (taki dłuższy), czasem jakieś rzucanie talerzyka, czasem jakieś sztuczki. Niby spoko, coś robimy, ALE? Właśnie, jest jedno ALE. Robimy to bardzo rzadko. A plany mam naprawdę duże, bo chciałbym wystartować w tym roku w zawodach.

Wiele osób powie, że to z lenistwa i  nie ukrywam, jestem naprawde leniwy i czesto mi się nie chce. Jednakże, kiedy mam porobić coś z psem to motywacja się znajduje. Radość jaką dają mi nawet najmniejsze postępy jest nie do opisania. To tak jak dla ucznia samodzielnie rozwiązane zadanie z matematyki.

🐮

Problem zaczyna się dopiero w momencie, kiedy zaczynamy coś robić. Brak wiedzy, czasem nawet o podstawach, osobiście mnie paraliżuje. Kiedy mam poćwiczyć sztuczki, nie ma problemu, w tym temacie akurat mam wiedzę i wiem na tyle dużo, aby móc to robić samemu i się nie stresować. Jednak kiedy chcę potrenować frisbee lub agility zaczyna się najwieksza rozkmina.

Brak wiedzy jak rozgrzać psa i co zrobić po treningu, aby nie spowodować kontuzji do tego stopnia mnie gnębią, że czasem myślę czy się w ogóle nadaję do tego, aby startować w zawodach, a co dopiero czy jestem w stanie w przyszłości szkolić nowe pokolenie miłośników psich sportów.

🐮

W ciągu roku odbywa się wiele seminariów o rozmaitych tematykach. Od agility przez sztuczki po rozgrzewke i wiele innych. W teorii mógłby jeździć na seminaria i poszerzać swoją wiedzę. Bo jak wiadomo zdobywanie wiedzy od osób doświadczonych, kiedy można z nimi porozmawiać i podpytać o co nieco, jest najlepszą opcją. Jednak w praktyce, bynajmniej dla mnie, jest to nierealne. Aby móc pojechać na jakiekolwiek szkolenie muszę sam uzbierać na nie pieniądze. A w moim wieku, kiedy się uczę, nie jest to najłatwiejsze.

Jedyną opcją zdobywania wiedzy są internety oraz książki (ale o książkach w innym poście).  Szukanie artykułów na tematy, które chcemy zgłębić jest trudne. Dlatego pokażę wam źródła wiedzy z których ja korzystam. A dzieki znajomej dowiedziałem się o kilku z których można dowiedzieć sie dużo. Pomimo iż nie zawsze są to super szczegółowe informacje, to każdy skrawek wiedzy w początkowym etapie cieszy i się przydaje.

🐮

Największą pomocą w zdobywaniu wiedzy okazały się grupy na facebooku na których ludzie udostępniają posty ze swojego bloga, przekazują posty innych i pomagają kiedy chcesz się czegoś dowiedzięć.

 Grupy w których się znajduje i polecam to:


A tutaj podrzucam naprawdę fajnego posta, w którym bardzo fajnie został opisany proces przed i po treningowy:

Podrzucam tu jeszcze linka do bloga, na którym naprawdę wiele fajnych i pouczających postów:


I tak oto ten post dobiega końca. Mam nadzieję że komuś się on przyda. Bo ja dzięki tym grupą na facbooku dowiedziałem sie wiele. A jeżeli wy macie jeszcze jakieś inne niż moje źródła wiedzy to podsyłajcie w komentarzu.

Jeżeli dotarłeś do końca to gratuluję 

Post był pisany juz jakiś czas temu ale chciałem aby ujrzał swiatło dzienne. Takwiec niedługo aktualizacja bo się pozmieniało co nie co 

2 komentarze:

  1. Z moim pierwszy psem miałam podobny problem. Bardzo chciałam rozwijać się w kierunku dogfrisbee, ale nie miałam wystarczającej wiedzy na temat bardziej zaawansowanych figur lub sekwencji. Trochę bałam się za to zabrać samodzielnie. Nie chciałam niczego popsuć, ani co gorsza narażać psa na kontuzję. Pomysły znalezione w internecie nie zawsze wydawały się skuteczne/bezpieczne. Dlatego zaczęłam odkładać pieniądze i zapisałam się na seminarium, które rozwiało moje wszelkie wątpliwości i dało odpowiedzi na pytania. ;) Był i nadal jest to dla mnie świetny sposób na poszerzanie wiedzy.
    Miałam to szczęście, że warsztaty odbywały się blisko.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za odpowiedz. Miło słyszeć że nie jest się samemu ale mam nadzieje ze coraz mniej takich osób

    OdpowiedzUsuń